sobota, 2 lutego 2013

Otulające, ciepłe i aromatyczne. Miód i Rooibos od GREEN PHARMACY :)

Cześć dziewczyny :)

Dziś za oknem szaro, ciemno i pogoda ogólnie nie zachęca do wyjścia na dwór, chciałoby się w taki dzień schować pod ciepłym kocem z kubkiem kawy i nie musieć robić nic.
Jak ja nie lubię tych przejściowych, szarych, smutnych okresów.
Dlatego tak mi dziś przyszedł do głowy pomysł na posta, żeby choć trochę ocieplić Wam i sobie dzień i wpuścić trochę energii do Was :)



Czytaj dalej

Miód i Rooibos - moje ostatnie odkrycie, idealne wprost na zimne i szare pory roku.
Zapach otulający, ogrzewający, energetyczny, cudny po prostu. Z dominującą nutą miodu, ale przełamaną świeżością herbaty rooibos, zapach jak wiadomo to rzecz gustu, dla mnie jest przepiękny !




O masełku od Green Pharmacy pisałam już kiedyś tutaj dlatego dziś skupię się na właściwościach peelingu cukrowego o tym samym zapachu.

Już sam widok tego kosmetyku napełnia energią i ciepłem. Wygląda do złudzenia jak mocno skrystalizowany miód i ma też bardzo podobną konsystencję, jest gęsty, zbity, nabrany na palec z niego nie spływa, nie wypłynie również z odwróconego słoiczka - do tego zapach .... miodzio :)) uwielbiam !




Peeling jest gruboziarnisty, posiada duże drobinki ścierające z naturalnych kryształków cukru, rewelacyjnie usuwa zrogowaciały naskórek, wygładza skórę, zmiękcza, a dzięki ekstraktom z miodu nawilża i odżywia skórę. Zapewnia prawdziwy relaks dla ciała i zmysłów  - to obiecuje producent, a ja się podpisuję obiema rączkami. Dla mnie to uzależniający kosmetyk, wraz z masłem do ciała tworzy duet idealny:)






Mam nadzieję że choć trochę ociepliłam  Wam dzień tym postem ;)
Peeling i masło to gwarancja ciepłej i relaksującej kąpieli i miłego, pachnącego wieczoru ;)



22 komentarze:

  1. Masełko mam i chętnie kupiłabym peeling, gdyby nie to, że w mojej łazience stoi... sześć peelingów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      u mnie 'tylko' 3 + czwarty na wykończeniu :)

      Usuń
  2. hehe, w mojej łącznie z miodowym 5 stoi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ pięknie się zrobiło...ten peeling wygląda jak słońce :) Ciepłe, piękne słońce! :) W mojej łazience tylko 4 peelingi :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne zdjęcia, strasznie mnie kusi ten peeling :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję dziewczyny, chciałam żeby fotki wyszły jak najbardziej słonecznie się da w te pochmurne dni ;)

      Usuń
  5. A w mojej tylko 2, więc na pewno się skuszę :D!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia! Ale kosmetyki nie dla mnie, nienawidzę miodu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesteś moim 50 obserwatorem jupiiii :))

      szkoda, że nie lubisz miodu, ale z drugiej strony green pharamacy ma sporo zapachów w ofercie :)

      Usuń
  7. Peeling wygląda bardzo 'apetycznie', aż chce się go kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. A masełko jest genialne. Znam zieloną kawę ;)

      Usuń
  9. Jeśli scrub tej firmy pachnie tak samo jak masło które mam (zielona kawa i masło shea), to prędzej czy później, będzie mój!
    ps. ja mam 3 peelingi:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miód to prawdziwe lekarstwo dla ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak robisz te napisy na zdjęciach? Mysieuszka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z GP miałam tylko kosmetyki do włosów. Strasznie mnie kuszą te do pielęgnacji ciała :) Muszę się za nimi rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  13. pięne zdjęcia
    muszę poszukać tego peelingu choć może nie koniecznie z miodem

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam peelingi pod każdą postacią, i cukrowe i solne, gęste i żelowe, po prostu jestem fanką wszystkich...:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach, ale mam ochotę na takie miodowe cudo:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i jednocześnie proszę o zachowanie kultury słowa :)