środa, 5 czerwca 2013

Soft Sensation Lipcolor Butter od Astor - recenzja


Ostatnio nadostawałam paczuszek, używa się fajnie ale czas podzielić się jakimiś wrażeniami, jest tego tyle, że nie wiem od czego zacząć :)
Na cel wzięłam więc coś lekkiego, coś z ostatniej przesyłki, czyli moją pierwszą w życiu wygraną na wizażu :)



Czytaj dalej

O Soft Sensation....                                                                                                                                

Ta głęboko regenerująca szminka o konsystencji balsamu głęboko nawilża, zmiękcza, wygładza i koi wysuszone wargi, zapewniając natychmiastowe poczucie aż do 30% bardziej nawilżonych ust. Formuła Soft Sensation Lipcolor Butter została wzbogacona pigmentami, które odpowiadają za intensywność koloru. Szminka połyskuje żywą barwą i ujmuje eleganckim wykończeniem.
Szminka w kredce dostępna jest w 8 modnych odcieniach.





Kto czytał moją zapowiedź testów wie, że kolor niekoniecznie wpasował się w mój gust, ale tak to bywa przy wyborze koloru przez internet, spodziewałam się cieplejszego odcienia, lekko przełamanego czerwienią, tymczasem to bardzo jasny róż, wpadający w chłodny odcień.

Oglądając swache tej pomadki widzę ogromne różnice w kryciu, połysku i wykończeniu pomiędzy kolorami, dlatego zaznaczam, że recenzja ta dotyczy wyłącznie koloru nr 009  Burnt Rose :)



Kolor + nawilżenie + połysk 
wszystko to obiecuje jeden produkt

Kolor kremowy, daje półtransparentne krycie, równomiernie rozprowadza się na ustach, wytrzymuje na nich maksymalnie 2 godziny (bez jedzenia i picia w tym czasie), zanika równomiernie.

Nawilżenie - jest odczuwalne i widoczne w trakcie aplikacji, jednak nie jest trwałe, znika wraz ze znikaniem koloru  z ust.
Tuz po aplikacji  wygładza usta, nie podkreśla skórek, sprawia ze są miękkie i wyglądają na zdrowe i zadbane.

Połysk - z przeglądu swachy innych kolorów wiem, że niektóre te pomadki posiadają brokatowe drobinki, ten kolor ich nie posiada, daje efekt taki jak balsam  - nawilżonych ust, mam wrażenie, że na grzbiecie dłoni błyszczy mocniej niż na ustach, na ustach jest to delikatny, satynowy połysk pomadki nawilżającej.






Sama forma kredki bardzo mi odpowiada, jest to ciekawe i wygodne rozwiązanie, opakowanie jest atrakcyjne, eleganckie a zarazem  przyjemne dla oka i praktyczne.

Zapach - słodki, trochę jakby waniliowy, do złudzenia przypomina mi balsam tisane - zapach akurat przeze mnie lubiany, ale wiem że jest wiele osób które go nie znoszą :)

Konsystencja kremowa, ale mało śliska jak na szminkę -  balsam do ust.




Podsumowując - myślę, że jest to kolejny produkt, gdzie producent trochę "odleciał" z obietnicami i tym samym przedobrzył, jak dla mnie to bardziej balsam do ust niż pomadka, choć znam balsamy  które więcej dobrego robią dla moich ust, z kolei jako szminka krycie i trwałość są za słabe.
Shine w przypadku tego koloru też nie powala, znam kilka pomadek nawilżających które dają lepszy efekt.

Natomiast przeglądając swache są dwa kolory które zaintrygowały mnie połyskiem i wykończeniem i myślę, że dam im jeszcze szansę , być może podniosą nieco ocenę tej szminki, na razie jest to 3/5 :)

Cena 25 zł  - dużo i niedużo, ja poczekam na promocję :)



25 komentarzy:

  1. ooooo myślałam, że jest mocno kryjąca, że daje taki kolor jak w opakowaniu. trochę się zawiodłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, gdybym ją kupowała w ciemno to bym była zła w domu :P

      Usuń
    2. też spodziewałam się intensytniejszego koloru, a na ustach wygląda jak błyszczyk

      Usuń
    3. intensywniejszego miało być :P

      Usuń
    4. powiem Wam że sprawdziłam sobie w drogerii na dłoni kolory od 002 do 008 bo te dalsze już mnie nie interesują i wyszło mi że mimo wszystko ten mój kolor kryje najmocniej ;)

      Usuń
  2. Samo działanie brzmi zachęcająco. Ciekawa też sama forma tej pomadki. Kolor nie za bardzo mi się podoba. Jeszcze na ustach fajnie, ale na dłoni, zupełnie jakiś taki dziwny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolor nie mój, ale na pewno ma dużo zwolenników, patrzyłam w drogerii to jest to jedyny odcień różu jaki mają te szminki :)

      Usuń
  3. Podoba mi się na ustach. Format szminki w kredce również bardzo ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak kredka również do mnie przemawia - fajna sprawa :)

      Usuń
  4. Bardzo ładnie wygląda na ustach, szczególnie na takich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie lubie takich szminek ;c

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana Tobie to w każdym kolorku jest pięknie

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi się podoba, i może sobie kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo delikatny kolorek :) ale na letnie dni bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zasadzie niby tak, ale ten ocień wpada w taki chłodny róż, co już nie bardzo mi się z latem kojarzy...

      Usuń
  9. zobaczymy jak wyglądają pozostałe kolorki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przetestowałam w drogerii 3 odcienie które są przed 009, sa to kolorki z drobinkami w różnych odcieniach nude - coś dla mnie, będę miała duży dylemat który wybrać, ale jeden na pewno kupię bo bardzo mi się podobało wykończenie :)

      Usuń
  10. mnie bardzo kusił ten produkt, ale suma działania, ceny i najgorszego! zapachu/smaku tisane. skutecznie zniechęca moje chciejstwa... zostanę przy zachciewajce z bourjois :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no właśnie, wiem że wiele osób nie znosi zapachu tisane, miałam kiedyś chłopaka, który nie wytrzymywał jak miałam tisane na ustach :D

      ja tam lubię i cieszę sie ze ta pomadka tak pachnie, dla mnie to zaleta:)

      a z bourjois to tez widziałam że mają coś podobnego, też kredki, ale na żywo nie oglądałam - ciekawa jestem, bardzo lubię bourjois :D

      Usuń
  11. faktycznie sądząc po twoim opisie typowy średniak...do tego średnio przyjemna cena...ale na ustach prezentuje się bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że jak zainwestuję w inny odcień (który już testowałam na dłoni) to ocena się nieco podniesie :)

      Usuń
  12. Niedługo sama się przekonam o jej właściwościach i kolorze :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i jednocześnie proszę o zachowanie kultury słowa :)