piątek, 5 kwietnia 2013

Mój pewniak na słabe paznokcie ♥

Witajcie :)

W ostatnim czasie trochę zaczęłam szaleć z lakierami i niestety od razu odbiło się to na  wyglądzie moich paznokci. One chyba nie lubią być malowane - stwierdzam z żalem :(
Czas więc na ich regenerację !!!  
Po wysypaniu lakierów z mojego koszyczka dokopałam się do zapomnianej odżywki Eveline 8 w 1 total action, jednak to nie ona jest pozytywną bohaterką tego posta :)


Czytaj dalej

Odżywkę 8 w 1 Eveline kupiłam w okolicach jesieni, miałam wtedy okropnie słabe, porozdwajane paznokcie. Wówczas spotkałam się z wieloma jej  pozytywnymi recenzjami, polecały mi ją także znajome osoby więc kupiłam.
Pierwsze dni była entuzjastyczna reakcja, bo odżywka daje fajny efekt, jest taka mleczna, paznokieć wygląda trochę jak we frenchu, a pomalowany faktycznie był twardszy, mocniejszy.

Moja przygoda z nią była jednak krótka, używałam jedynie zalecane 10 dni, po których producent obiecywał poprawę - u  mnie poprawy nie było, było natomiast gorzej, gdyż zmywając każdą kolejną warstwę stan paznokci był coraz gorszy, odżywka odpryskiwała mi z cieniutkimi warstwami rozwarstwionych paznokci, ubytki w płytce były coraz głębsze.
Po tych 10 dniach widząc co się dzieje zrezygnowałam z niej i w zasadzie zapomniałam o niej, do czasu aż mimowolnie zaczęłam natrafiać na bardzo nieprzychylne opinie na jej temat, które wiążą używanie tej odżywki z dość trudną do leczenia chorobą paznokci - onycholizą.
Dużo na ten temat można poczytać, można pooglądać zdjęcia, więc nie brnę w ten temat, zresztą nie taka intencja tego posta, sama też nie doświadczyłam szczęśliwie tej choroby.

Fakty są dwa:

Odżywka zawiera formaldehyd w dużym stężeniu (2 % roztwór - stężenie powyżej 0,05 wymaga umieszczenia na opakowaniu informacji i taka informacja na opakowaniu tej odżywki jest !)

Formaldehyd  może wywołać onycholizę, zwłaszcza  u osób wrażliwych na tą substancję.


Dziewczyny pisały o bólu paznokcia podczas używania - ja nie tego nie doświadczyłam, natomiast po kilku dniach miałam uczucie jakby napięcia na paznokciu, co tłumaczyłam sobie działaniem substancji, które działać mają :)

Teraz gdy już wiem więcej niż wtedy jesienią, tak sobie myślę, że być może dzięki szybkiemu odstawieniu tej odżywki zapobiegłam większym kłopotom :)

Zaznaczyć trzeba, że jest to moja ocena sytuacji, moja reakcja na odżywkę, większość osób jest w dalszym ciągu zadowolona z niej, jakaś tam mała część w dalszym ciągu ma przez nią kłopoty, wniosek z tego tylko taki, że zwyczajnie trzeba zachować dużą ostrożność i bacznie obserwować co się z paznokciem dzieje:)


Wracając jednak do tematu posta - mój pewniak i alternatywa odżywek wszelkich to MASŁO SHEA !!!!



Ma same zalety: jest niedrogie, naturalne, skuteczne, wydajne, ma szerokie zastosowanie i nie ma skutków ubocznych stosowania.

Jeżeli chodzi o efekty to daje widoczną poprawę i wzmocnienie paznokcia już po pierwszym użyciu.
Działa kompleksowo, bo nie tylko odżywia i wzmacnia płytkę paznokcia, ale także pielęgnuje i nawilża skórki i skórę dłoni.



Dla niewtajemniczonych: niewielką ilość należy rozpuścić i następnie moczyć paznokcie w jeszcze ciepłym płynie.
Ja moczę 15 minut do pół godziny, jak sytuacja pozwoli, na koniec rozcieram na dłoniach i trzymam jeszcze dodatkowo coś w rodzaju maseczki na dłoniach (analogicznie można potraktować stopy).

Efekty gwarantowane !!!

Paznokcie twarde, zdrowe, mocne, znika problem z rozwarstwianiem, łamaniem, wypielęgnowane, zadbane skórki i dłonie - polecam naprawdę szczerze :)

Masło shea ma oczywiście wiele innych zastosowań, mając je już w domu można popróbować na co jeszcze działa :)

Dla mnie jedynym minusem używania masła shea jest czas - nie zawsze go mam aby posiedzieć pół godzinki trzymając dłonie w miseczkach z rozpuszczonym, tłuściutkim, ciepłym masełkiem- jednak warto jakoś wygospodarować te pół godziny czasu bo efekty są naprawdę zacne ;)












56 komentarzy:

  1. Ja należę do grupy zwolenniczek odżywki Eveline, ale i takim masełkiem Shea bym nie pogardziła :) Muszę wypróbować taką opcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również bardzo lubię odżywkę Eveline i mimo, że stosuje od dawna nic mi nie szkodzi a wręcz przeciwnie ;)
      jedyny minusik tego masełka to właśnie trzymanie paluszków w roztworze...

      Usuń
    2. uzywałam równiez odzywki Eveline ale po zaprzestaniu zaczeły mi sie jeszcze wieksze problemy z paznokciami :-( i po przeczytaniu artykułu o tej odzywce juz jej nigdy nie bede stosowała !!! gdyz skutek uboczny tej odżywki jest taki ze po zaprzestaniu stosowania można całkowicie pozbyć sie płytki paznokcia miała być ona wycofana juz z rynku całkowicie

      Usuń
  2. :) ja mam takie pytanko - masło shea można normalnie dostać w aptece? :) gdzie je kupiłaś? :)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpowiadałam już poniżej, ale tu powielę:)

      stacjonarnie chyba nawet nie pytałam, ale można je kupić przez internet bez problemu w różnych opakowaniach, np w ecoSpa, gdzie kupowałam ja, można kupić taniej np. na allegro (to na zdjeciach jest z allegro), ale wydaje mi się że to z ecospa było lepsze, wiec chyba lepiej dopłacić parę złotych, choć to z allegro również działa ;)

      Usuń
  3. Zastanawiałam się nad tym masłem shea, bo dobrze działa na włosy, a jak równie fajnie spisuję się na paznokciach to muszę je mieć ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje doświadczenia w tym zakresie są takie, że odżywki działają na moje paznokcie jak lakiery - niszczą je. Najlepszy mój patent na regenerację jest prawie taki, jak Twój, czyli przerwa w malowaniu i w tym czasie kilka razy dziennie smarowanie paznokci (i dłoni przy okazji) kremami i olejami.
    Od pewnego czasu nie mam stale pomalowanych paznokci, tylko maluję, za kilka dni chodzę z niepomalowanymi i wtedy je "oleję", itp. Działa, skończyły się problemy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę kiedyś wypróbować masło Shea bo widzę dużo pochlebnych opinii :))
    Ja też miałam kiedyś odżywkę z Eveline i nic mi się nie stało z paznokciami, ale też nie zadowalało mnie jakoś specjalnie jej działanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. używam co jakiś czas tej odżywki Eveline i sama nie wiem co o niej myśleć :/
    i dołączam się do pytania, gdzie takie cudowne masełko shea można zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stacjonarnie chyba nawet nie pytałam, ale można je kupić przez internet bez problemu w różnych opakowaniach, np w ecoSpa, gdzie kupowałam ja, można kupić taniej np. na allegro (to na zdjeciach jest z allegro), ale wydaje mi się że to z ecospa było lepsze, wiec chyba lepiej dopłacić parę złotych, choć to z allegro również działa ;)

      Usuń
  7. no ja używałam tej odzywki i po miesięcznej kuracji moje pazury bolały strasznie i porobiły się na nich czarne kreseczki...
    teraz używam jej tylko jako bazy pod lakier:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepiej odstaw ją całkiem jak masz takie skutki :(

      Usuń
  8. Odżywka się u mnie w ogóle nie sprawdziła, zużyłam prawie całą buteleczkę, a paznokcie się nie poprawiły :/. Muszę spróbować z tym masłem, to może być to czego potrzebuję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi zachęcająco :) A gdzie je dorwałaś??

    OdpowiedzUsuń
  10. oj moje paznokcie to już błagają o odzywkę

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy tego masełka nie miałam ale posiadam krem do stóp z dużą zawartością tego masła i widzę duże efekty! Więc pewnie spróbuję i na pazurki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. W takim razie koniecznie muszę wypróbować masełka. Bo wszelkiego rodzaju odżywki, czy 3w1, czy też 8w1, nie działają na moje pazurki:(

    OdpowiedzUsuń
  13. polecam dziewczyny jak nie miałyście :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam masło shea , jego zapach, konsystencje i działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja pierdziu, człowiek ma problemy, chce się poratować odżywką a ona mu taki numer! Czytałam już o niej dużo i widziałam zdjęcia, niby to tylko kilka dziewczyn ale tak czy siak ryzyko jest dość spore. Dobrze, że ją szybko odstawiłaś.
    Ja masełka, a raczej balsamu na wagę z masła, używałam do twarzy, spisywało się ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie niestety odżywka z Eveline też zawiodła, może krzywdy mi nie zrobiła, ale w niczym nie pomogła.
    Chętnie wypróbuję twoja metodę, dzięki za radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma za co, ja za radę dziękuję Odette Swan :)
      Jej pazurki to żywy dowód na skuteczność metody :)

      Usuń
  17. Ta odżywka z eveline to w moim przypadku jakaś masakra. Zniszczyła mi właśnie paznokcie zamiast poprawić ich stan. Z podkulonym ogonem wróciłam do mojego pewniaka - kapsułek niebieskich z Gala. Tylko one dają radę i efekty widać szybko, ale aplikacja uciążliwa jak dla mnie, dlatego szukałam zamiennika.

    OdpowiedzUsuń
  18. dobrze że napisałaś ten post i dobrze ze nie kupowałam tej odżywki. A kochana gdzie kupiłaś to mało shea? odpisz na moim profilu proszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam masła shea, Eveline się boję, ale za to ostatnio rozpuściłam olej kokosowy i w nim moczyłam paznokcie. Efektów póki co brak, ale wierzę, że się pojawią.

    OdpowiedzUsuń
  20. sklepy internetowe z surowcami naturalnymi typu ecospa, allegro, kilka komentarzy wyżej pisałam więcej na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Naturalne jest najlepsze :D

    Za grosz nie ufam tej odżywce.
    Kiedyś chciałam kupić, ale po kilku opiniach szybko zrezygnowałam.
    Nawet jeśli ktoś nie ma po jej użyciu poważnych kłopotów to jednak te składniki wnikają w paznokieć, ciało. Brrr

    OdpowiedzUsuń
  22. nie pozostaje nic innego, jak 3mać kciuki za Twoje paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Zawsze jak byłam w jakimś sklepie i widziałam masło shea to mnie ono zawsze intrygowało i ciekawa jestem na co jeszcze jest dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pielęgnacja skóry suchej, pod oczami, na spierzchnięte usta, pielęgnacja włosów.... każdy znajdzie zastosowanie u siebie :)

      http://www.masloshea.edu.pl/maslo-shea-zastosowanie-kosmetyczne/

      Usuń
  24. muszę spróbować z masełkiem shea bo moje paznokcie ostatnio zaczęły się rozwarstwiać ;/

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta odzywka była dla mnie rewelacją :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Też bardzo lubię masło shea :)

    OdpowiedzUsuń
  27. muszę w końcu kupić to masełko. czytałam o nim wiele i może w końcu pomogłoby na moje skórki ;/

    a odżywkę lubię, ale stosuję ją tylko jako bazę pod lakiery.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja tej z Eveline nie używała i po Twoim poście na pewno nie kupię
    a masło już o nim zapomniałam ale chyba muszę je zakupić bo ostatnio mam problemy z rozdwajającymi się pazurkami

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę sobie sprawić masełko i wypróbować na swoich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czytam czytam i zostaję na stałe :)

    http://kasiulekkochany.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Przydałaby mi się taka kuracja masłem shea...

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja też namiętnie używam masełka shea. Na suche skórki i paznokcie nie znalazłam jeszcze nic lepszego.

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam tę odżywkę,ale zrezygnowałam z niej-bolały mnie po niej paznokcie ;/

    OdpowiedzUsuń
  34. a na mnie odzywka dosc dobrze dzials :) a maslo shea lubie w balsamach ;P

    OdpowiedzUsuń
  35. na mnie evelina dobrze działała :P a masło shea jest niezastąpione :D ale ja mam wersje nierafinowaną :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja właśnie używam tej odżywki i jak na razie złego słowa powiedzieć o niej nie mogę :) nic złego moim paznokciom się nie stało, a dzięki niej są mocne :)

    OdpowiedzUsuń
  37. używałam odżywki eveline, ale czułam właśnie ból płytki i zrezygnowałam - moja mama jej spróbowała i jest bardzo zadowolona... masła shea używałam kiedyś, teraz częściej sięgam po balsam do paznokci 2x5. mam jednak to szczęście, że moje paznokcie są stosunkowo mocne - mimo stałego malowania.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie wpadłam na taki pomysł z masłem :) Super sprawa, mnie odżywka z eveline tak boli jak ją użyje że nie daje rady wytrzymać z bólu !!

    OdpowiedzUsuń
  40. U mnie masło shea nie przynosi żadnych rezultatów poza wysuszaniem :( choć wszystko zależy od stężenia i innych składników, które są z nim łączone.

    Odżwykę Eveline miałam, lecz efektów zero.... Uwielbiam Nail Teka, który mi dobrze służy a teraz przeszłam na Nail Tek CITRA II, który jest bez formaldehydu.

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo dobrą odżywkę ma jeszcze New Nails. Eveline? No cóż... Dziewczyny na forach twierdzą, że miały po niej problemy z paznokciami. U mnie od dłuższego czasu się nic złego nie dzieje. Paznokcie są ładne, twarde... Ale przyznam, że swego czasu doprowadziłam je do fatalnego wyglądu. Już tak nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  42. Iza - czy znalazłaś jakiś sklep w którym można kupić new nails? Chciałam to bardzo kupić, ale jakoś zamawianie z netu mnie... wolałabym na żywo. Poważniej nie ma tego nigdzie na mieście?

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony komentarz i jednocześnie proszę o zachowanie kultury słowa :)